trza żołądek co dnia nasycać,

gdy jak wątła łodyga lilii

z bólu skręca się dwunastnica;

rzecz jest w tym (dzień chyli się słońcem) —

trzeba zdobyć złoty na opał,

gdy jak bez liliowiejący

w mróz fioletem twardnieje stopa.

Gdy mijamy się w zaułku,

jest właściwie już wszystko jedno:

takim samym mijamy się krokiem,