IRYDION

Taki był początek — ale dziś siostro słabi w sile wyrośli, niewiniątka stali się mężami!

KORNELIA

Miłosierdzia, miłosierdzia wołam nad nim, o Panie! Ty mu nie dasz przepaść w oczach moich. — Ach! Co ja mówię? Gdzie jestem? Wszak ślubowałam ci, Panie, całe serce moje. — Jakże tu ponuro — pierwszy raz strach umarłych mnie napada — kto tu jest z nami?

Obziera się288.

IRYDION

Oprzyj się na mnie!

KORNELIA

Tak, tak, ty się nie odejmiesz mojej potędze. — Łaska uwiośni twą duszę. — Ja wiem, żem się urodziła, żeby ciebie zbawić!

IRYDION