w oddaleniu
Zbaw nas, o synu człowieka, a trzykroć tak zniszczony, trzykroć tak spalony Rzym będzie, wróg ludzi świętych południa i ludzi wolnych północy!
GŁOS WŚRÓD CIEMNOŚCI
Śpijcie wichry z popiołami starych czcicieli.
Nadchodzą słupy ognia, wśród nich Masynissa.
CHÓR PODZIEMNYCH GŁOSÓW
Patrz! Staliśmy się jak lampy cichej świątyni, o my gorejący, o my nieszczęśliwi, ofiary mąk tylu, od wieków tylu!
MASYNISSA
Przyjdzie chwila, w której cała ziemia na pastwę oddaną wam będzie — ale na dzisiaj tu koniec drogi waszej — nie pójdziecie dalej!