MASYNISSA
przechadza się wśród ogniów321
Wiaro, nadziejo, miłości! Trójco, która miałaś trwać na wieki, rozerwałem cię dzisiaj w sercach dzieci najukochańszych, błogosławieństwa twego! Nie. — Ty nimi nie zaludnisz spustoszałych przestrzeni, kędy wrzały niegdyś roje szczęśliwych i pięknych. — Ty już nigdy takich nie dostaniesz synów. — Sama zgasiłaś słońca, które były chwałą twoją!
CHÓR
Niechaj trony nasze wiecznie sterczą próżne i martwe — niechaj pieśni pochwalne u ich stóp konają!
MASYNISSA
Tej nocy naszych następców poczęła się zguba. — Jako my niegdyś, tak i oni odpadną od niego!
CHÓR
I przyjdą jeść chleb nasz i mieszkać w ciemnym domu naszym!