Twoja pochodnia dwoi mi się i troi przed oczyma. — Czytaj napis, Greku!
ŻOŁNIERZ
czyta
Deis manibus, Attili Verris bis consulis378.
WERRES
Dosyć — złóżcie mnie u stóp pradziada — i mówcie dobranoc, bo choć dzień bliski, nie obaczę słońca!
Z przeciwnej strony wśród rozwalin pomnika wychodzi Irydion z katakumb. — Za nim zbrojnych kilku.
IRYDION
Zorza ta natrząsa się ze mnie, udając łunę pożaru. Topory oderwać od pasów, towarzysze! Idzie kilka kroków naprzód. Co wy za jedni, oparci na grobach?