IRYDION

Słońce, które wschodzisz tak obmierźle, tak jasno, odpowiedz mi, gdzie siostra, biedna siostra moja?

Odchodzi w bok i opiera się na grobie.

Tam na zachodzie opłakana, ostatnia mgła nocy zatrzymała się jeszcze nad szczytem Wulkanu! Elsinoe, czy to ty mnie żegnasz? Matka powiadała niegdyś, że cienie lubią się kołysać na czarnych chmurach. — Elsinoe!

Scypio wchodzi z kohortami i staje przy ciele Werresa.

SCYPIO

Pierwszy z nas zasnąłeś, bracie! Skrzepłą rękę niech ci ścisnę jeszcze. — Sit tibi terra levis384!

NIEWOLNIK

Patrz! To on wśród tych kolumbariów385 stoi i pasuje się z bólem!

SCYPIO