ULPIANUS

Złamałeś ustawy ludzi i znieważyłeś obrzędy święte — obyczajem przodków wyjmuję cię spod opieki prawa, zabraniam ci udziału ognia i wody! Za głowę twoją obiecuję wolność niewolnikowi, wolnemu posąg przy rostrach420 i miejsce obok konsulów w cyrku.

Bezbożni, czekam na was u progów Mamertyńskiego Więzienia421. — Skazani, czekam na was u stóp Tarpejskiej Skały422!

IRYDION

Nikt z nich ręki nie podniesie na mnie. — Idź starcze. — Gniew siwej nie przystoi głowie. Ulpianus wychodzi. Stos twój już gotowy, siostro — nieście ją i ultimum vale423 powtarzajcie za mną!


Noc miesięczna424. — Świątynia Wenery naprzeciw Amfiteatru Flawiana — na schodach pretorianie i Lucius Tubero.

TUBERO

Co znaczy, że dotąd Arystomachus nie dał znać o sobie? Noc ledwie zapadała, kiedyśmy się rozłączali, a teraz już księżyc depce wierzchołki amfiteatru. — Spokojność arkad przełamanych w te długie cienie dolega mi, nie wiem sam czemu. — Chłodny powiew spieki moim licom przydaje, a jednak rozpaczniejsze widziałem sprawy bez oczekiwania, bez niecierpliwości. — Duszo niewolnika Lucjusza, czemu dzisiaj buntujesz się przeciw panu twemu! Przechadza się z wolna. Słyszałem od ludzi, że pod koniec żywota duch sam siebie ostrzega dziwem niespokojności. — Tak Brutusowi w wilią425 przegranej, tak Ottonowi pod Bedriakiem wieszcze znaki się objawiły426. — Diespiter427! Nie w porę dziś umierać Lucjuszowi Tubero! Już młodzieniec na mojej starej cnocie polega. — Ja tylko i Ulpianus drugi, wędzidło trzymamy — a gdyby prawnik padł od germańskiej strzały lub pod ręką Amfilochida, wtedy... Któż mi odpowiada? Nie — to w lochach cyrku lew się przebudził i ryknął — a teraz co innego — pomieszane głosy, rżenia; łoskoty! Przez Kastora428, kto idzie?

Zbrojni wbiegają w nieładzie — za nimi Arystomachus.