HELIOGABAL

Senat rozegnać, to jeszcze, to jeszcze potrafim — ale reszty dokonać?

IRYDION

Dawniej Katylinie, późniejszymi laty Neronowi nie brakło na pożarnikach. — Łatwiej rozrzucić w perzynę to, co żyje dzisiaj, niż zbudować w głazy to, co ma żyć jutro. — Zresztą ci, co się zostaną na zgliszczach, zwać się jeszcze będą Rzymianami. — Długo jeszcze kilka pałaców rozpadłych na chaty, zwać się będą Rzymem. — Zostawić zgrzybiałym dzieciom to imię drogie — ale siły żywotnej, ale siły pochłaniającej już nie będzie w tych miejscach. — Cezarze! W dniu wielkiego morderstwa ja sam ludzi ci dostawię i stanę przy boku twoim!

HELIOGABAL

Skąd — jakich — gdzie oni?

IRYDION

Nie tobie jednemu Rzym wszystkie dni życia powlekł śmiertelnymi ciemności. — A niewolnicy, a gladiatorowie, a barbarzyńcy, a wyznawcy proroka nazareńskiego229? Ty na czele, oni w ostatnich ciągną szeregach, ale ich i ciebie zarówno geniusz Romy przeznaczył bolesnemu życiu i haniebnej śmierci! Zbijmy więc ich nędze w jeden podrzut zemsty, na jedną chwilę tylko — a panowie amfiteatru230, a żołnierze pretorium, nie dotrzymają kroku tylu zgłodniałym, namiętnym i wściekłym!

HELIOGABAL

Dobrze — dobrze — a potem czyż oni nas samych nie pożrą — gdzie się podziać wśród takiego zgiełku! Kto skróci ich zuchwałość, czym pragnienie krwi zgasimy w ich piersiach?