Boże, daj mi potęgę, której nie odmawiałeś mi niegdyś — a w jedno słowo zamknę świat ten nowy, ogromny — on siebie sam nie pojmuje. — Lecz to słowo moje będzie poezją przyszłości171. —
GŁOS W POWIETRZU
Dramat układasz.
MĄŻ
Dzięki za radę. — Zemsta za zhańbione popioły ojców moich — przeklęstwo nowym pokoleniom172 — ich wir mnie otacza — ale nie porwie za sobą. — Orle, orle, dotrzymaj obietnicy! — A teraz na dół ze mną i do jaru Św. Ignacego.
PRZECHRZTA
Już dzień bliski — nie pójdę dalej. —
MĄŻ
Drogę mi znajdź — puszczę cię potem. —