Gdzie skrzydła twoje? —
MĄŻ
Zły duchu, co się natrząsasz ze mnie, gardzę tobą. —
GŁOS DRUGI
U wiszaru38 góry twoja wielka dusza, nieśmiertelna, co jednym rzutem niebo przelecieć miała, ot kona! — i nieboga twoich stóp się prosi, by nie szły dalej — wielka dusza — serce wielkie. —
MĄŻ
Pokażcie mi się, weźcie postać, którą bym mógł zgiąć i obalić. — Jeśli się was ulęknę, bodajbym Jej nie otrzymał nigdy. —
DZIEWICA
na drugiej stronie przepaści
Uwiąż się dłoni mojej i wzleć. —