bieży ku drzwiom, rozpycha podwoje
Tatara mi osiodłać — płaszcz mój i pistolety! —
*
Dom obłąkanych, w górzystej okolicy. — Ogród wokoło. —
ŻONA DOKTORA
z pękiem kluczów u drzwi
— Może Pan krewny Hrabiny. —
MĄŻ
Jestem przyjacielem jej męża, on mnie tu przysłał. —