Kometa na niebie już błyska — dzień strasznego sądu się zbliża. —
MĄŻ
Czy mnie poznajesz, Mario? —
ŻONA
Przysięgłam ci na wierność do grobu. —
MĄŻ
Chodź — daj mi ramię, wyjdziemy. —
ŻONA
Nie mogę się podnieść — dusza opuściła ciało moje, wstąpiła do głowy. —