I jak ptak, w nieskończoności
Błękit skrzydłami rozwieję
I lecąc, się rozemdleję
W czarnej nicości. —
MĄŻ
Przeklęstwo — przeklęstwo48! —
ŻONA
obejmuje go ramionami i całuje w usta
Henryku mój, Henryku, jakżem szczęśliwa. —
I jak ptak, w nieskończoności
Błękit skrzydłami rozwieję
I lecąc, się rozemdleję
W czarnej nicości. —
Przeklęstwo — przeklęstwo48! —
obejmuje go ramionami i całuje w usta
Henryku mój, Henryku, jakżem szczęśliwa. —