Płynie za słońca, taka bielejąca,

Coraz to wyżej — do góry — do góry!

Spójrz na Nią, Panie! — Śród serafów grona

Oto u tronu twego rozklęczona —

A na Jej skroniach lśni polska korona —

I płaszcz błękitny zamiata promienie,

Z których tam przestrzeń — i wszystkie przestrzenie

Czekają — modli się bardzo po cichu —

Poza Nią, stojąc, płaczą ojców mary —

W dłoniach Jej śnieżnych jakby dwa puchary —