Mgłą, wichrem, pianą zalewa nam oczy,

By nas prześmiertnić w kłamce i morderce!

Nie widzi, marna, co dzieje się w górze —

Nie widzi, marna, że niczym jej burze,

Gdy takie za nas tam dręczy się serce!

O Panie, Panie! Więc nie o nadzieję —

— Jak kwiat się sypie — więc nie o zgon wrogów —

— Zgon ich na chmurach jutrzejszych już dnieje —

Więc nie o przestęp smętarzowych progów —

— Przebyteć5, Panie — ani o broń władną —