By nad nich podnieść się życiem na nowo,

Odkrólewszczona — i stała się wdową —

I dotąd płacze na Twojego Syna

Za to, że plemion toporem nie ścina,

Jedno3 krzyż wziąwszy w zmartwychwstałe dłonie,

Światy obala — gdzie tym krzyżem wionie!

Teraz gdy rozgrzmiał się już sąd Twój w niebie

Ponad lat zbiegłych dwoma tysiącami,

Daj nam, o Panie, świętymi czynami

Śród sądu tego samych wskrzesić siebie!