Powie siostra: «Bracie, weź,
Bo zbawieniem rzeź!!»
Oszaleją, jego szałem
Rozwściekną — wścieklizną!
Jak on będą — piekłem całem,
Nie niebem, ojczyzną! —
Precz tym złudom, o ma Święta!
Złej godziny to są mary!
Ty zostaniesz niedotknięta!
Ty nie zbędziesz dawnej wiary,