Grzmiących dźwięczności i światła pożarów;

Mnożą się mleczne pierścienie i pręgi,

Coraz to szersze lazurowe kraje

— Przestrzeń pełniejszą potęg się wydaje —

— Czas coraz bardziej się przeteraźniejsza —

A jednak przyszłość, co od końca dzieli,

W nieskończoności swej nigdy nie mniejsza. —

Bo Pan wszystkiego jest wszystkim na wieki;

Choć coraz bliższy, On równie daleki!

Jego to, Jego, żądają Anieli!