— Nie jędza z niej przebrzydła!

— W ustach z Twym pacierzem —

A nad jej pancerzem

Spływające skrzydła. —

W jej dłoniach kształt dwóch mieczy

Z przedziwnej jasności,

Co nie rani — ale leczy!

I woła: «Ja się śpieszę,

Bo zapraszam w gości

Do niebieskich włości