I z nich anielstwo ludziom wypromieni!

A do dnia tego wiodące tu wschody

To w łasce Twojej poczęte narody! —

Garść im powołań sypnąłeś z wysoka —

W każdym z nich żyje myśl jakaś głęboka,

Co z piersi Twoich zesłanym jest tchnieniem

I narodowi odtąd — przeznaczeniem!

A są wybrane jedne przed innemi

By o Twą piękność walczyły na ziemi

I krzyż lat wielu wlokąc krwawym śladem,