I po nocach słychać ryki

Rozrzynanych ciał

Na cześć Molochowi55. —

Tak panują ludzie nowi!

Jak z Tarpejskich Skał56

Wzad57 przez dziejów wschody

Zepchnięte narody. —

I zlatują do ciemności

Coraz głębiej — daléj

— Bo chcieli wolności,