Wnet zórz nam światło poblednie na skroni

I Syn nad nami Twój łzy nie uroni,

I Duch nie będzie nam Pocieszycielem!

Na dnie jej sobie nicestwo pościelem!

Zmiłuj się Panie! broń nas — bądź ty z nami!

Nie! — darmo — teraz tu stać musim sami!

Ach! wiem! — ta chwila już do nas należy;

W ostatniej losów tej naszych przemianie

Żaden Twój cherub nam w pomoc nie zbieży!

Wszystko nam dałeś, co dać mogłeś, Panie! —