Więc i ty, jak dziecko,

W bańce własnych siedząc marzeń,

Nie przeczułeś zdarzeń?

Nie wcieliłeś się w to ciało

Co tak cierpieć miało!

Ach! nie wziąłeś ran — przed ciosem —

W pierś twą magnetycznie —

Aleś jednym wciąż piał głosem

Tylko fantastycznie!

Wzrokeś31 wlepił w twe niebiosa —