Kiedy rano
Już filiżanki poprzątano,
Tłuczem sobie maryasza.
Skoro stary
Na nos wsadzi okulary,
Za parę godzinek potem
Stary się gospodarskim zatrudnia kłopotem,
А ja sobie wolę
Wybiegnąć w pole,
Tam filozofa udaję
Kiedy rano
Już filiżanki poprzątano,
Tłuczem sobie maryasza.
Skoro stary
Na nos wsadzi okulary,
Za parę godzinek potem
Stary się gospodarskim zatrudnia kłopotem,
А ja sobie wolę
Wybiegnąć w pole,
Tam filozofa udaję