II

Rzekłem, i usłyszała mnie szalona pycha

Dwóch władzców, co ościenne dzierżyli narody,

Każdy z nich powstał, mówiąc: «Ludu! pragnę zgody,

Ale sąsiad na twoje bezpieczeństwo czycha;

Czyż możem patrzyć na to, że on bez przeszkody

Wywyższa się w swej dumie i przyjaźń odpycha?

Honor nasz zagrożony i laur nasz usycha,

Trza go odświeżyć znowu w krwi rycerstwa młodej!

Więc w imię Najwyższego, co nam da zwycięstwo,

Stojąc przy słusznej sprawie, uderzmy na wroga!

Z jego strony jest zdrada, gwałt, krzywoprzysięstwo,

Chęć zaboru, bezprawie, rzezie i pożoga.

W nas jest szlachetna duma i rycerskie męstwo:

Uderzmy, a zwyciężym za zrządzeniem Boga!»