VII

Piękne dzieło zniszczenia! cudne wynalazki!

Z nich każdy światu nową epokę otwiera,

I tak, jak za dotknięciem Mojżeszowej laski,

Zarazę i ciemności wkoło rozpościera.

Za nic dziś geniusz wodza, męstwo bohatera,

Za nic dziś Winkelrydów nieśmiertelne blaski:

Bohater niknie w tłumie, cały tłum umiera,

Nie wiedząc, czy monarcha sypie mu oklaski.

Zwycięzcy, zwyciężeni, w jednym wielkim dole

Zarówno bez zwycięstwa, sławy, bez imienia

Spoczywają, a śmierć im zarówno na czole

Pisze: «To są ofiary marne zaślepienia,

Co odegrały smutną gladyatorów rolę!»

Kto tutaj jest zwycięzcą?... Ja anioł zniszczenia.