XX

W nieprzerwalności zbiorowego bytu

Duch współistnienia wieczystego świadom,

Może z spokojem, z jasnego błękitu,

Swego pochodu przyglądać się śladom:

Cząstkowym zgonom, pozornym zagładom,

Burzliwej fali ciemnemu korytu,

Lecącym w otchłań stuleci kaskadom,

Pomrokom nocy i jutrzenkom świtu.

Jemu nie wydrze błogiego spokoju,

Ziemskich męczarni małoduszna trwoga,

Nie wprawi w rozpacz dziki zamęt boju,

Ani dziejowej klęski noc złowroga;

Gdyż mu widnieje pewna w przyszłość droga,

Gdzie śmierć jest stopniem wyższego rozwoju.