Sonet XIX. Do wizytujących

Pragniesz miłym być gościem, czytaj rady moje:

Nie dość, wszedłszy, donosić, o czym wszyscy wiedzą,

Że dzisiaj tam walcują1, ówdzie obiad jedzą,

Zboże tanie, deszcz pada, w Grecyi2 rozboje.

Jeśli w salonie znajdziesz bawiących się dwoje,

Zważaj, czy cię z ukłonem, z rozmową uprzedzą,

Czyli daleko jedno od drugiego siedzą,

Czy wszystko jest na miejscu, czy w porządku stroje.

Jeśli pani co wyraz zaśmiać się gotowa,

Choć usta śmiać się nie chcą; jeśli panicz z boku

Pogląda i zegarek dobywa i chowa,

I grzeczność ma na ustach a coś złego w oku:

Wiesz, jak ich trzeba witać? Bywaj zdrów, bądź zdrowa!

A kiedy masz ich znowu odwiedzić? — po roku.

Przypisy:

1. walcować — tu: tańczyć walca. [przypis edytorski]

2. Grecyi — zgodnie z melodią wiersza wyraz ten należy czytać jak trzysylabowy: Gre-cy-i. [przypis edytorski]