Sonet XVIII. Do D. D. (Wizyta)
Wizyta
Ledwie wnijdę1, słów kilka przemówię z nią samą,
Jużci dzwonek przeraża, wpada galonowy2,
Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy,
Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą.
Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą,
Stawiłbym lisie pastki3, kolczaste okowy,
A jeśli nie dość bronią, uciec bym gotowy
Na tamten świat, stygową4 zasłonić się tamą.
O przeklęty nudziarzu! ja liczę minuty,
Jak zbrodniarz, co go czeka ostatnia katusza:
Ty pleciesz błahe dzieje wczorajszej reduty5.
Już bierzesz rękawiczki, szukasz kapelusza,
Teraz odetchnę nieco, wstąpi we mnie dusza...
O bogi! znowu siada, siedzi jak przykuty!
Przypisy:
1. wnijść (daw.) — wejść. [przypis edytorski]
2. galonowy (daw.) — lokaj, służący w odpowiedniej liberii. [przypis edytorski]
3. pastka — pułapka, w którą się wpada, zamaskowany dół, zasadzka na zwierzynę zastawiona przez kłusownika a. myśliwego. [przypis edytorski]
4. stygowa (...) tama — właśc. styksowa tama; odgradzająca tak nieodwołalnie, jak rzeka Styks w mit. gr. stanowiąca granicę krainy zmarłych, Hadesu. [przypis edytorski]
5. reduta (daw.) — tu: bal, przyjęcie. [przypis edytorski]