Sonet XXII. Ekskuza1

Nuciłem o miłostkach w rówienników2 tłumie;

Jedni mię pochwalili, a drudzy szeptali:

Ten wieszcz kocha się tylko, męczy się i żali,

Nic innego nie czuje lub śpiewać nie umie.

W dojrzalsze wchodząc lata, przy starszym rozumie,

Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali?

Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali,

Aby o sobie tylko w każdej nucił dumie? —

Wielkomyślna przestroga! wnet z górnymi duchy

Alcejski chwytam bardon3 i strojem Ursyna4

Ledwiem zaczął przegrywać5, aż cała drużyna

Rozpierzchła się, unosząc zadziwione słuchy6;

Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.

Taki wieszcz, jaki słuchacz.

Przypisy:

1. ekskuza (daw.) — wytłumaczenie, tłumaczenie się. [przypis edytorski]

2. rówiennik (daw.) — rówieśnik. [przypis edytorski]

3. bardon — lutnia. [przypis edytorski]

4. Ursyna — aluzja do Juliana Ursyna Niemcewicza (1757–1841) cieszącego się wielkim poważaniem dyplomaty, pisarza, dramaturga i poety, którego utwory podejmowały tematykę patriotyczną. [przypis edytorski]

5. przegrywać — tu: przygrywać. [przypis edytorski]

6. słuchy — uszy, szczególnie zajęcze. [przypis edytorski]