Prosiaczek

Prosiak sto posiada zalet,

a więc nie rozumiem wcale,

czemu marną zyskał sławę?...

Przecież kocha tak zabawę,

jest uprzejmy, wesolutki,

a w dodatku różowiutki!

Gdy wychodzi spod prysznica,

to tym różem aż zachwyca!

Jednak od prysznica stroni

i przed mydłem wciąż się broni:

— Chrum! — powtarza — Kwiku, kwiku!

Wolę brykać na deszczyku!

W błocie tapla się po szyję

i radośnie w ziemi ryje,

po kałużach gna z chlupotem,

skacze, tańczy, a więc potem

kleksy z błota ma na nosie,

brzuchu, grzbiecie... Jak to prosię!