początek
Leżała w pociągu
i patrzyła jak rośnie światło.
Kawa stygła w kącikach ust.
Włożyła między nogi
zawsze zimne ręce
i słuchała muzyki laptopów.
Próbowała wypluć marzenie,
które pojawiło się w warsie.
Małe uparte marzenie.
Że też musiało się wykluć.
Teraz już będzie za późno.
Teraz to już jest.