pot
Wszystko, co żyje
maszeruje na nas.
W pancerzach, kołyskach,
w muszelkach, kokonach.
Łańcuszek mrówek,
kołtun białych ciem.
Klekot, klekot suchych pancerzyków
i wilgotne ślady.
Idzie po nas mięso,
nieczytelne znaki — smużki
na asfalcie, zielone
odchody. Kurier z czarną metką.
Odszczekaj tę miłość,
odpukaj tę miłość
z pszczelim sercem i miodem.
Reszka. Przegrałeś. Idą
kwaśne deszcze. Twoje echo w innym
gra na moich ścięgnach do re mi.