Jedna jeszcze wiosna
Wszystkie myśli, wszelkie namiętności, które rozrywają serce śmiertelnych, to niewolnice miłości.
(Coleridge1)
Jedna wiosna jeszcze — jedna kropla, która kołysać się będzie przez chwilę w mym gorzkim kielichu, i która wypłynie zeń jak łza!
O, młodości moja, uciechy twoje zamroził pocałunek czasów, lecz boleści przetrwały czas, który zdusiły na swym łonie.
I wy, które poszarpałyście jedwabne nici mego życia, o kobiety! jeśli w miłosnej mej opowieści był kto oszustem, to nie ja, ktoś oszukanym, to nie wy!
O wiosno! ptaszku przelotny, gościu ulotnej pory, który nucisz melancholicznie w sercu poety i w gałązkach dębowych!
Jedna wiosna jeszcze — jeden promień majowy u czoła młodego poety pośród nieobeszłego świata, u czoła dębu starego pośród kniei!
Przypisy:
1. Samuel Taylor Coleridge (1772–1834) — ang. poeta. [przypis edytorski]