Pieśń czternasta. Urania in ferno

W krzakach wysterylizowanych, w chowanego

próbuję się znaleźć, nikt mnie nie szuka tutaj

Trwam jako niezbity dowód w postępowaniu

Jakieś resztki uczty zalegają we mnie

Nastawiona na temperaturę 250 stopni

jestem zakalcem zapadniętym ciągle

nie ma żadnej szyby, żeby mi się przyglądać

Pieczona w formie chwytającej mój kształt

dziury we mnie pęcznieją po kulach dawnych

tkwią jak rodzynki i rozsadzają mnie

Ich rozgrzane wątroby eksplodują we mnie

Wewnątrz mnie jakieś obecności obce

drażnią mój głód i rozpacz, i zapadanie

Czy wielcy bogowie tak muszą kończyć

w okowach własnych, stalowych ramion?

Moje kipiące istnienie do nieskończoności

ciągle jest kadrowane do punktu gęstego

Formy wykute własnoręcznie w ogniu

w ogniu wulkanu, w śmierci, w płaczu

dzięki temu są niezniszczalne z gwarancją

Zgniłe kawałki ciast, rozrzucone mięso

Wszystko mrok, nie ma żadnych świateł

Nie ma świateł do ostatniego występu

słynnej Uranii o głosie nieludzkim

Wszelkie me wydostawanie się z formy

wszelkie me wydostawanie się ze słowa

jest odcinane za pomocą noży japońskich

przez te śpiewające przy pobliskim ognisku

Z dziwnymi uśmiechami już nadchodzą

nadchodzące śpiewają

jesteśmy raczej martwymi naturami

ustawimy cię i wszystko, co się spełniło

w różnych konfiguracjach kompozycje

ograniczony jest ten zestaw rekwizytów

czesać ich ostry kształt swym wzrokiem

możesz obserwować dotkliwiej ich detale

tylko pomagamy, komponujemy wytwornie

w detalach znajdziesz wszystko, co znasz

czerstwe kawałki ciast, rozrzucone mięso

to pożera mrok i nie ma rzeźnych już świateł

rzeźnia nie jest w modzie, raczej tu nie pasuje

widzimy raczej szarą tkaninę podwieszoną

w końcach szarpaną z bolesnymi frędzlami

a wśród niej takie kęsy zgniłe jak pamiątki

rozrywające jej jednostajnie potępiony koloryt

na scenie dla ciebie ustawimy scenografię

nasza siostro uwięziona przez siebie w nas

a my jesteśmy raczej martwymi naturami

z uśmiechami szerszymi niż cokolwiek

z uśmiechami dekorującymi wnętrza

zapomnianych ruin