Pieśń osiemnasta. Siedmiokrotne potępienie

Zostałem zatrzaśnięty w pułapce z ogonem

którą mógł zbudować ktoś podobny do mnie

Pułapka siedmiokrotna, indywidualna bardzo

Jestem gwałcony przez swą siedmiokrotność

uzyskaną z dużym trudem, z zawzięciem

Siłą bronię się przed Ich obecnością bliską

One zawsze wygrywają ze mną w szarpaninie

wtłaczają w me ściśnięcie jady niespotykane

uzyskiwane w tajemnych produkcjach korzennych

Wtłaczając we mnie rzeczy, które są nienazwane

albo skreślone z nazw i w słoikach skrywane

Pod fałszywymi nalepkami oszukują, by trwać

Z rugewita dawnego zostało spuszczone powietrze

tak go wyolbrzymiało, czyniło widowiskiem

Lepiący się ze strachu, trwam, czekam, piszcząc

Milionowe gwałty i morderstwa popełniane są

na moim drżącym, lichym bycie, dziurawionym

już nigdy nie zostanie nadmuchany tlenem z płuc

Nie będzie służył do niecnych zabaw na plaży

Znów nadchodzą nieme świdry w mą resztkę

Znów wtłaczać będą w mój lęk jeszcze większy strach

nie do wyrażenia, niewyśpiewany przez nikogo

Bluszcz obrastający moje wnętrze został zerwany

pod spodem nie było prawie nic, tylko piekło

Dostrzegłem swą słabość, nagość skrzywioną

Mnogie loki zgubione, tych dziewcząt dawnych

wielkimi się mi zdają, niszczącymi me skoślawienie

Jeszcze bardziej, jeszcze bardziej gwałcą mnie

Nikt nie posłyszy mego wrzasku, nikt, nawet ja

zgubione loki1

pijane jesteśmy twym sokiem jaskółczym

prażonym wielokrotnie z wyselekcjonowanych kwiatostanów

z przedziwnego moszczu zabarwionego ciemnym cukrem

na krześle wiszą odwłoki-powłoki, sztuk siedem

rozciągane, wyciągane, jakoś dużo tego tutaj

wiele dziwnych jaskółek krąży w tobie

po asfalcie biegniemy jako kudłate zbroje

złapiemy cię teraz za świeżo wydepilowane głowy

teraz boleśnie czuj, czuj, czuwaj

Przypisy:

1. zgubione loki — w druku od tego miejsca tekst jest wyrównany do prawej. [przypis edytorski]