Pieśń piąta. Trzy minuty Czyśćca

Trzy minuty Czyśćca, zdycham ostatecznie

Zdycham w twych ramionach jak w okowach

jak w ostatnim okopie w błocie wyżłobionym

Czy wiesz, że to przez ciebie te trzy minuty

przez to rozbicie pryzmatem twojego wzroku

twojego mdłego spojrzenia na mnie prowadzonego

Zostałam potępiona i zbawiona, bo nie umiałam

trzymać cię za rękę, nie odpowiedziałam ci

Widzisz, wszyscy mi mówili, że teraz będę płakać

że przypomnę sobie gorzkie wypełnienie tabletek

choć ich pozór, choć ich powlekanie jakże słodkie

Gdyby istniało tu jakiekolwiek ostre narzędzie

zabiłabym się wiele razy, z satysfakcją umierania

aż w końcu byś zlitował się nade mną i pochwycił

łapiąc za mą dłoń, stanowczo mi tego zabraniając

Już nigdy więcej bym tego nie zrobiła dla ciebie

Nie szantażowałabym cię swym płaczem, histerią

W wersji sproszkowanej już mnie nie chcesz za bardzo

teraz ta niepotrzebność, samotność wzgardzona

Nie ma jak pokutować, nie ma narzędzi tortur

Nie ma kół zębatych śmiejących się nieszczerze

Nie ma klatek z owocami rekordowo gorzkimi

Nie ma nic, tylko wielkie pogorzelisko wokół

Ten strup właściwy ciągle się goi i sklejony jest

z plastrem, jeszcze trzy minuty gojenia się

Daj mi właściwy powód mego czekania

W krainie zwęglonej baśni wszystko jest marne

Wszystko jest spalone, ze wstydu kryje swoje twarze

w kąty za karę

Tych kątów do odczekania miliardy, same kąty

Stoję bez ruchu, prawie jak umarła w kącie

Liczę do stu, liczę na ciebie, ojcze, liczę na liczenie

Zniszcz mnie lub zbaw, niech już nie będzie

trzech minut zapomnianych przez wszystkich

Czekam na litość

Wyciągam swe żebracze ręce, błagam o ruch

Z kartką pogniecioną informuję przechodniów

że jestem ciężko chora i nie mam nic

Mam temperaturę w cieniu bardzo niską

Czekam na litość bażancich spojrzeń na boki

Wyciągam się żebracza jak żagiel zwieszony

błagając o szept, co poruszy wielkie ciężary

Czy widzisz moje sczerniałe ręce z węgla wykute

z węgla, dobry jest na przeczyszczenie

Czekam na litość, zbieram na lekarstwa