Pieśń trzydziesta. Waruj nam zawsze i wszędzie

Schowany, wkopany do najmniejszej skrytki

do budy powleczonej mą wściekłą śliną i włosiem

zaprawa cementowa z tak trwałych składników

Znalazł się właściciel, woła mnie po imieniu

Zawszony i zbity leżę, liżąc otwartość mą teraz

a mój język tylko drażni szorstkością najboleśniej

Oglądają mnie w klatce haftowanej ze smyczy

a nad nią napisane w czterech językach me imię

„Potwór Fenrir1, któremu się wydawało, że jest wielki,

że pisze oryginały, niszcząc swych tanich aktorów

A to wszystko były tylko adaptacje starego piekła

już wszyscy tak dobrze je znają, oglądali tysiąc razy

teraz to wszystko się nie liczy, a już haftować nim można

jego dusza włóknista jest i ciągnąć można nici z niego

możemy z jego sierści bolerka tkać, rękawice śniegowe

Kłębek w nim ściśnięty, więc wyrywajmy mu jego nici

tnijmy na długości włóczki do zawieszania nisko

bombek, cacek szklanych w kształtach nieznanych

Łańcuchami go złotymi obwiążemy, niech błyszczy

niech nam robi nastrój, niech będzie nastrojowo”

To wszystko w mym imieniu zapisane na wieki

z regularnością przychodzi sam właściciel, zbija mnie

bym nie zajmował swoim bytem zbyt dużo miejsca

Tutaj jest mieszkań przygotowanych jeszcze wiele

Będę coraz mniejszy, gęstszy, coraz bardziej unerwiony

niepodobny do żadnego człowieka ani zwierzęcia

Śmieją się teraz ze mnie, wskazują palcami mą dzikość

Oto cyrkowa atrakcja pod namiotem nieprześwitującym

Chodźcie, oglądajcie me potępienie, chodźcie i oglądajcie

Przez kraty tych słów wystawiam swój pysk gotowy was gryźć

Przez gęstą siatkę zdań się nie uwolnię, aby was pożerać

Ostatnie zdanie musi ostrzegać tabliczką przyczepioną do pieśni

na wszelki wypadek tabliczka, gdybyście ręce wyciągali do mnie

jest na niej nakreślone, że jestem zły Fenrir warujący w piekle

Przypisy:

1. Fenrir (mit. skand.) — olbrzymi wilk, który ma zabić Odyna w dzień Ragnarök. [przypis edytorski]