IV

Miłość stroskana

Która godzina? Która w niebie zorza?

Nie czas na skargi! Świat właśnie jest taki!...

Dawnoś to w zbożu rwał chabry i maki?

Pokochaj zboże! Nic nie ma, prócz zboża!...

Czemuż tak patrzysz w otchłanie bezczasu, —

I mówisz: «Jakże pokocham tę zmorę?» —

Dawnoś to w lesie całował drzew korę?

Więc las pokochaj! Nic nie ma, prócz lasu!

«Przyszedłem na świat, poprzedzon żałobą,

I byle jaką odejdę stąd bramą» —

A cóż zabierzesz na drogę ze sobą,

Jeśli — nie wszystko, jeśli nie to samo?

Niech dusza twoja, miłością wielmożna,

Takim się żalem po nocach nie trudzi,

Że prócz tych roślin i zwierząt, i ludzi —

Nic na tym świecie pokochać nie można!