[Oto słońce przenika światłem bór daleki...]

Oto słońce przenika światłem bór daleki,

Sosnom z nieba podając tajny znak wieczoru.

Oto sosny spłonęły, jakby w głębiach boru

Nagle coś szkarłatnego stało się na wieki!

Zwabiony owym znakiem, biegnę tam niezwłocznie,

Aby zawczasu jeszcze, nim wpłynę w noc ciemną,

Zastać na nikłym trwaniu i sprawdzić naocznie

To właśnie, co już drzewa widziały przede mną.