[Ponad zakres śnieżycy, ponad wicher i zamieć...]

Ponad zakres śnieżycy, ponad wicher i zamieć

Duch mój leci ku tobie w świateł kręgi i smugi.

Czyjaś rozpacz się sili w biały posąg okamieć1,

W biały posąg nad brzegiem ociemniałej2 jarugi3.

Odkąd znikłaś w objęciach niedomkniętej w świat bramy,

Odkąd zbladłaś, schorzała moich wspomnień bezsiłą,

Tak się dziwnie nie znamy, tak się strasznie nie znamy,

Jakby nigdy i nigdzie nas na świecie nie było.

Znajdźmy siebie raz jeszcze wśród wichury i cienia,

Zakochajmy się w sobie nad otchłanią wieczoru

Tą miłością powtórną, co już nie chce zbawienia,

Tym pragnieniem ostatnim, co już nie zna oporu!

Zakochajmy się w sobie krwawym serca wyzuciem4

Z tego szczęścia, o którym nie mówimy nikomu,

Zakochajmy się w sobie naszych śmierci przeczuciem,

Dwojga śmierci, co w jednym pragną spełnić się domu.

Rwie się w strzępy wichura, jakby szumna jej grzywa

Rozszarpała się nagle o sękatą głąb lasu.

Życie, niegdyś zranione, z żył we trwodze upływa,

Coraz bardziej na uśmiech brak odwagi i czasu!

Ponad zakres śnieżycy, ponad wicher i zamieć

Duch mój leci ku tobie w świateł kręgi i smugi.

Czyjaś rozpacz się sili w biały posąg okamieć,

W biały posąg nad brzegiem ociemniałej jarugi.

Przypisy:

1. okamieć (daw.) — skamienieć. [przypis edytorski]

2. ociemniały — tu: zacieniony. [przypis edytorski]

3. jaruga — jar, wąwóz. [przypis edytorski]

4. wyzucie — pozbawienie. [przypis edytorski]