Poranek

Kto na Święta Zielone1, dal kusząc, rwie kwiaty —

Mówią o nim: «Deszcz zrywa!» — że niby to właśnie

W ślad za kwiatem — wszemrany w pijanych wód baśnie

Deszcz nadbiegnie — wesoły, kropliście skrzydlaty!

Miedzą w zieleń idziemy. Najskrytszem źdźbłem dłoni

Wżywaj się w kwiat, oślepły od słońca i rosy!

Deszcz zrywamy! Pod wierzbą przykucnął wiatr bosy!

Ciszom, spadłym z zaświatów, do ucha świerszcz dzwoni!

W trawie — świateł, wznak ległych, czujne próżnowanie...

Deszcz zrywamy! Dość westchnąć, a śpiew się już słyszy!

Spójrz w obłoków różowe w niebie pączkowanie,

Gdy ich ruchom — barw zmiana, nie chcąc, towarzyszy...

My dwoje — iluż dalom stąd widni i światom!

Któryż z rzędu nam błękit uderza do głowy?

Zrywamy deszcz! Idź wolniej i śnij się tym kwiatom...

Deszcz zrywamy! O, dłuż się, poranku czerwcowy!

Przypisy:

1. Święta Zielone a. Zielone Świątki — daw. ludowe święto wiosny, w polskiej tradycji katolickiej ludowa nazwa święta Zesłania Ducha Świętego, obchodzonego 7 tygodni po Niedzieli Wielkanocnej. [przypis redakcyjny]