W czas zmartwychwstania

W czas zmartwychwstania Boża moc

Trafi na opór nagłych zdarzeń.

Nie wszystko stanie się w tę noc

Według niebieskich wyobrażeń.

Są takie gardła, których zew

Umilkł w mogile — bezpowrotnie.

Jest taka krew — przelana krew,

Której nie przelał nikt — dwukrotnie.

Jest takie próchno, co już dość

Zaznało zgrozy w swym konaniu!

Jest taka dumna w ziemi kość,

Co się sprzeciwi — zmartwychwstaniu!

I cóż, że surma1 w niebie gra,

By nowym bytem — świat odurzyć?

Nie każdy śmiech się zbudzić da!

Nie każda łza się da powtórzyć!

Przypisy:

1. surma — instrument pochodzenia azjatyckiego, w Europie od średniowiecza, gł. jako instrument wojsk. (o przenikliwym brzmieniu). [przypis redakcyjny]