[W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie...]
W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie,
Tak synowie swym ojcom mówią bezlitośnie:
«O, jakże wy bezradni! O, jakże wy starzy!
Już nie chcemy w chałupach widzieć waszych twarzy,
Już zabrakło nam lichej szczęścia odrobiny,
By się z wami podzielić z nadejściem godziny,
I łez w oczach nam zbrakło1, ażeby ich solą
Zaprawić czczość2 tych bólów, co wiedzą, że bolą,
Już nas nie stać na smutek, co się w nas zapodział!
Oto skończył się smutku, łez i szczęścia podział,
Nożem sami przetnijcie nić swego żywota
Tak, byśmy nie widzieli, jak śmierć wami miota! »
Dzisiaj, gdym w blasku świecy na wprost ciebie siedział3,
Wzrok mój, nagle zlękniony, to samo powiedział.
Przypisy:
1. zbraknąć — nie wystarczyć. [przypis edytorski]
2. czczość — głód, pustka. [przypis edytorski]
3. gdym w blasku świecy na wprost ciebie siedział — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: gdy (...) siedziałem. [przypis edytorski]