[W ślad za górnym orszakiem obłoków przesuwnych...]

W ślad za górnym orszakiem obłoków przesuwnych,

Co kształty w miarę biegu odmieniają stale,

Światła chodzą po łące w odstępach nierównych,

Jakby wzajem o sobie nie wiedziały wcale.

Nie wiadomo, co łąkę tak szerzy w bezmiary,

Czy ich zwiewność, czy cichość, czy ruch, czy jasnota?

Czy raczej nieustanna tych cieniów pierzchota1,

Co się kryją — spłoszone — w parowy2 i jary3?

Czekam, aż jedno z świateł, skupionych na jaskrze4,

Dotrze do mnie wraz z przerwą obłoków na niebie

I w pierś moją uderzy — i cały się zaskrzę,

I łące nagle drogę rozwidnię do siebie.

Przypisy:

1. pierzchota — ucieczka. [przypis edytorski]

2. parów — dolina o stromych, porośniętych roślinnością zboczach. [przypis edytorski]

3. jar — dolina, wąwóz. [przypis edytorski]

4. jaskier — niewielka roślina o drobnych kwiatach w kolorze żółtym, białym, czerwonym lub innym, występująca na podmokłych terenach. [przypis edytorski]