[Zmienionaż po rozłące? O, nie, niezmieniona!...]
Zmienionaż po rozłące? O, nie, niezmieniona!
Lecz jakiś kwiat z twych włosów zbiegł do stóp ołtarzy,
A choć brak tego zbiega nie skalał twej twarzy,
Serce me w tajemnicy przed twym sercem kona...
Dusza twoja śmie marzyć, że w gwiezdne zamiecie
Wdumana, będzie trwała raz jeszcze i jeszcze —
Lecz ciało? Któż pomyśli o nim we wszechświecie,
Prócz mnie, co tak w nie wierzę i kocham, i pieszczę?
I gdy ty, szepcząc słowa, w ust zrodzone znoju,
Dajesz pieszczotom ujście w tym szepcie, co pała1,
Ja, zamilkły wargami u piersi twych zdroju2,
Modlę się o twojego nieśmiertelność ciała.
Przypisy:
1. pałać — płonąć. [przypis edytorski]
2. zdrój — źródło. [przypis edytorski]