Do Teodora De Banville

Ty porwałeś boginię za jej warkocz złoty

Taką dłonią, że — zda się — widząc twe zaloty,

Twą bezceremonialność — i mistrzowską minę,

Żeś chłop, który po ziemi wlecze swą dziewczynę.

Wzrok masz jasny — i ogniem przedwczesnym ognisty

I tyleś wlał powagi w swą duszę artysty,

Że zuchwałość twych wierszy — i form doskonałość

Wróży, czym będzie twego geniuszu dojrzałość.

Poeto! krew nam płynie każdą porą ciała1...

Czy przypadkiem Centaura płomienista szata2,

Co każdą żyłę w strumień żałobny zmieniała,

Nie była wykąpaną w falach gorzkiej śliny

Tej mściwej, a potwornej stugłowej gadziny,

Którą Herkules dusił w młodociane lata?

Przypisy:

1. każdą porą ciała — dziś popr.: każdym porem ciała. [przypis edytorski]

2. Centaura płomienista szata — nawiązanie do opowieści z mit. gr.; szata zanurzona we krwi centaura Nessosa przez Dejanirę, żonę Herkulesa, miała zapewnić wierność małżeńską, jednakże założywszy ją, Herkules zginął w potwornych mękach; był to podstęp Nessosa, który za próbę porwania Dejaniry został zabity przez Herkulesa; koszula a. szata Dejaniry stanowi symbol ogromnego cierpienia, od którego nie można się uwolnić. [przypis edytorski]