Deszcz letni1

Siostra moja, letnia zlewa,

Żyzna, ciepła, zlewa cicha,

Słodko płynie, słodko śpiewa

Z srebrzystego nieb kielicha.

Wszystkie białych pereł sznury

Rozesnuła z siwej chmury:

Tańczcie, pliszki!

Piejcie, kosy!

Uderzajcie w hymn stugłosy!

Piejcie, gniazda! tańczcie, kwiaty!

Chwalcie niebios dar skrzydlaty!

Na mych warg stulony pąk

Kładnie2 usta z malin rośnych3,

Uśmiechniętych i bezgłośnych —

I tysiącem drobnych rąk

Dotyka mnie zewsząd wkrąg.

Na kobiercach dzwonnych ziół

Od poranku do poranku

Sznur się pereł snuł i snuł,

Jak szemrząca w mgle kaskada

Bez wytchnienia, bez ustanku,

Zlewa pada... pada... pada...

Wreszcie słońce z chmur wyziera

Na niebiosy

I ociera

Przesianymi między drzewy4

Złocistymi blasków włosy

Rośne stopy letniej zlewy.

Przypisy:

1. Deszcz letni — wiersz jest fragmentem poematu Pieśń Ewy, składającego się z 5 części: Preludium, Najpierwsze słowa (w tej części znajduje się niniejszy wiersz Deszcz letni), Kuszenie, Grzech i Jutrzenka. [przypis edytorski]

2. kładnie (daw.) — kładzie. [przypis edytorski]

3. rośny — rosisty, wilgotny od rosy. [przypis edytorski]

4. drzewy — dziś popr. forma N. lm: drzewami. [przypis edytorski]