O Karmanowskim do księcia Radziwiłła

Panie mój, masz Bachusów1 malowanych siła2,

Lecz ich nie tak malarska ręka wyraziła,

Jak wczora Karmanowski, na co oczy twoje

Patrzały, gdy on nowe wynajdował stroje.

Pił wprzód, a pił tak mężnie, że był godzien owej,

Pod którą Bakchus chodził, korony bluszczowej.

W tańcu-ć tak rześko stanął, że kto patrzał na to,

Mniemał, że dziś w Rakowie miłościwe lato.

Na ostatek i portki do kostek odpasał,

By tak sobie swobodniej po podwórzu hasał.

Było tych fochów więcej, rzekłbym, że żartował,

Lecz od prawdy pono się był rozdrygantował3.

Książę, wiesz co, ożeń go, a przypraw mu rogi,

Ujrzysz, że ujdzie między kornutańskie4 bogi.

Przypisy:

1. Bachus (mit. rzym.) — bóg wina i pijaństwa. [przypis edytorski]

2. siła (daw.) — wiele. [przypis edytorski]

3. rozdrygantować się (daw.) — rozszaleć się jak ogier (starop.: drygant). [przypis edytorski]

4. kornutański (daw.) — zdradzany przez żonę; rogacz. [przypis edytorski]