Łowcy jeleni

Chodź, przyjacielu, ocalimy coś

dla potomnych. Co sądzisz

o tym panu, oddającym mocz w bramie,

z którą łączy nas tak wiele wspomnień?

Powiem mu, że to nieładnie,

a ty w tym czasie nakryjesz go

jak należy. O, właśnie tak! Trzymaj

mocno siatkę i uważaj, żeby

nie obtarł marynarki [ładna rzecz,

wczesne lata sześćdziesiąte], a ja

zaraz wracam, tylko skoczę

po większą szpilkę.